O MATKO! UMRĘ...

O matko! Umrę...
23 WRZEŚNIA 2016

„O MATKO! UMRĘ...”
REŻYSER: Xavier Seron
SCENARIUSZ: Xavier Seron
PRODUCENCI: Olivier Dubois, Bernard De Dessus Les Moustier,
Francois Cognard, Tobina Joppen
OPERATOR: Olivier Boonjing
MONTAŻ: Julie Nass
Produkcja: Belgia, Francja 2016
Czas : 90 min
Gatunek: czarna komedia

 

FESTIWALE

Annonay International Festival of First Films 2016 - nominacja Grand Jury Prize: Xavier Seron
Buenos Aires International Festival of Independent Cinema 2016 - nagroda ADF Cinematography Award, Best Cinematography: Olivier Vanaschen (operator)
Buenos Aires International Festival of Independent Cinema 2016 - nominacja Best Film International Competition: Xavier Seron
Monte-Carlo Comedy Film Festival 2016  nagroda Special Mention Jean-Jacques Rausin
Odessa International Film Festival 2016 - nagroda Golden Duke Best Director: Xavier Seron
Palm Springs International Film Festival 2016 - nagroda New Voices/New Visions
Palm Springs International Film Festival 2016 Grand Jury Prize: Xavier Seron
Transilvania International Film Festival 2016 - nagroda The Young Francophone Jury Prize TV5 monde Best Francophone Film: Xavier Seron

To film dla tych, którzy kochają koty, wino musujące i czarne myśli!

The Hollywood reporter:

Czarna komedia „O matko! Umrę…” jest tak mrocznie absurdalna i pozornie śmiertelnie poważna, jak belgijska czarno-biała komedia o śmierci być powinna. Mimo że nie jest to pomysł w pełni oryginalny, to stanowi idealny kompromis między dziwną ekscentrycznością a atrakcyjnością pod względem kinematograficznym — głównie z uwagi na energiczne, dwubarwne zdjęcia — i stanowi dowód na to, że Seron jest utalentowanym filmowcem, którego filmy po prostu trzeba zobaczyć”. Boyd van  Hoeij

O FILMIE:

37- letni hipochondryk Michel jest niespełnionym aktorem, którego życie zmierza donikąd. Pracuje w sklepie z AGD ze swoim jedynym przyjacielem, Derekiem.

W wolnym czasie życie Michela toczy się wokół dwóch silnych kobiet. Jego matki Monique, która wykorzystując swoją chorobę, manipuluje synem. Oraz jego dziewczyny Aurelie, dziwacznej malarki, która pragnie sławy i uznania. Każda z nich chce zawładnąć życiem Michela, który sam próbuje walczyć ze swoimi chorymi lękami… Wierzy albowiem, że od matki wraz z życiem otrzymał też śmierć, a nawet raka. Jego chimeryczne zachowanie wkręca go w coraz bardziej w paranoidalną rzeczywistość.

Przeplot symboli religijnych, strachu przed śmiercią, czarnego humoru z żywą muzyką barokową, prowadzi do niejednoznacznej percepcji filmu.

To odważne i nieszablonowe podejście do odwiecznych tematów oraz ciekawe stylistyczne wybory sprawiają, że widz staje się zwolennikiem tego obrazu i zaśmiewa się w głos.