Słodki partner filmu „Cały ten cukier”

Cały ten cukier

Czy można żyć bez cukru?  I czy takie życie może być słodkie? Organizatorzy akcji „Słodkie życie bez cukru” udowadniają, że tak, a ponadto pokazują w jaki sposób można wyeliminować cukier z diety, nie rezygnując ze słodkich przyjemności. W związku z premierą filmu „Cały ten cukier”, którą zaplanowaliśmy na 18 marca, zaprosiliśmy ekipę  „Słodkie życie bez cukru” do włączenia się w działania związane z filmem i promowaniem zdrowego i świadomego żywienia.

Akcję informacyjno-edukacyjną „Słodkie życie bez cukru” stworzyła grupa dietetyków. W ramach akcji odbywają się warsztaty oraz wykłady prowadzone przez specjalistów żywieniowych. Można nie tylko pogłębić swoją wiedzę na temat szkodliwości cukru, ale również nauczyć się,  jak w zdrowy sposób osłodzić sobie życie. W dalszych planach jest kampania społeczna oraz rozszerzenie działań edukacyjnych. Część zebranej wiedzy oraz przepisy na zdrowe słodycze znajduje się na stronie: http://szczesliwibezcukru.pl/

Przeczytajcie, co o filmie „Cały ten cukier” myśli koordynatorka akcji „Słodkie życie bez cukru” Barbara Wojtaszek:

„Cały ten cukier” to film dokumentalny nowej generacji, który w wesoły sposób opowiada o trudnych sprawach. Autor scenariusza, reżyser i jednocześnie główny bohater podejmuje ryzykowny eksperyment na własnym ciele i zdrowiu, decydując się na spożywanie 40 łyżeczek cukru dodanego dziennie. Odpowiada to ok. 160 g, które pomnożone przez liczbę dni w roku daje zawrotną sumę ponad 58 kg! Jest to taka ilość cukru, którą spożywa przeciętny konsument w Australii, uwaga: bez słodyczy!!! To jest właśnie główne i najważniejsze przesłanie filmu – tę olbrzymią ilość cukru pochłaniamy w przetworzonej żywności reklamowanej jako ‘healthy food’: w płatkach śniadaniowych, jogurtach owocowych, sokach i napojach, sosach i dodatkach, pieczywie, wędlinach, sałatkach…

Damon Gameau zjada swoje 40 łyżeczek cukru codziennie przez 60 dni, w tym czasie odbywając podróż do swojej wątroby, układu krążenia, ale także do społeczności Aborygenów oraz do USA. Pokazuje powszechność chorób cywilizacyjnych w dzisiejszym świecie i zadziwiającą akceptację tej rzeczywistości przez opinię publiczną, być może pod wpływem reklam i ‘spisku cukrowego’ producentów, którym udało się przekonać tłumy konsumentów, że kalorie z cukru mają taką samą wartość, jak kalorie np. z warzyw. Tymczasem nasz bohater spożywa tę samą liczbę kalorii co przed eksperymentem, ok. 2 300 dziennie, a tyje! Na własne oczy widzimy powstawanie tzw. tłuszczu wisceralnego w jego ciele, który jest tego przyczyną. A zatem puste kalorie odżywczym kaloriom nierówne…

W filmie widzimy również, jak australijski aktor pozostaje pod stałą opieką lekarzy i dietetyków, czy też rozmawia z autorami badań i książek, którzy od lat udowadniają chorobotwórcze i uzależniające działanie cukru. Dzięki niebanalnym ujęciom i komunikatom ‘w pigułce’ jest to doskonała jakość przekazu, daleka od nudnych gadających głów. Kolejne obrazy pokazują różnice w trawieniu glukozy i fruktozy oraz ‘haj cukrowy’ w mózgu – dla mnie jako widza warte więcej niż kilka tysięcy słów naukowców.

Film, mimo że zadaje trudne pytania, udziela jeszcze trudniejszych odpowiedzi i prowokuje do poważnych zmian życiowych, jednocześnie przepojony jest ciepłem i rodzinnymi uczuciami. Damon nawiązuje do pozytywnych emocji związanych ze słodkim smakiem, ale na przykładzie swoim, partnerki i ich nowonarodzonej córeczki udowadnia, że można i warto pozbyć się cukrowego uzależnienia. Dla zdrowia ciała, umysłu, serca i ducha! Oraz – dla dobra naszych dzieci, dla krzepy przyszłych pokoleń!!

     szczesliwi_bez_cukru_outlines_rgb.png